Waszyngton ogranicza amerykańskie inwestycje w Chinach. Biotechnologia na liście sektorów strategicznych.
Administracja Stanów Zjednoczonych zamierza rozszerzyć ograniczenia dotyczące inwestowania w zagraniczne przedsiębiorstwa rozwijające technologie o znaczeniu strategicznym. Nowe przepisy mają objąć między innymi biotechnologię.
Administracja Stanów Zjednoczonych zamierza rozszerzyć ograniczenia dotyczące inwestowania w zagraniczne przedsiębiorstwa rozwijające technologie o znaczeniu strategicznym. Nowe przepisy mają objąć między innymi biotechnologię, zaawansowane systemy obliczeniowe oraz technologie hipersoniczne. Waszyngton uzasadnia te działania względami bezpieczeństwa narodowego. Ich konsekwencje będą jednak odczuwalne również na rynkach kapitałowych, ponieważ ograniczenie swobody inwestowania wpłynie na dostęp przedsiębiorstw do finansowania i zwiększy niepewność związaną z inwestycjami międzynarodowymi.
22 października 2026 roku amerykański Departament Skarbu przedstawił projekt nowych regulacji, przygotowany na podstawie ustawy COINS, przyjętej przez Kongres w grudniu 2025 roku. Jest ona częścią ustawodawstwa dotyczącego obronności na rok budżetowy 2026. Dotychczasowe przepisy, obowiązujące od stycznia 2025 roku, ograniczają określone inwestycje amerykańskich podmiotów w technologie półprzewodnikowe, sztuczną inteligencję i informatykę kwantową, przede wszystkim w Chinach, Hongkongu i Makau.
Proponowane zmiany rozszerzają zakres regulacji o nowe dziedziny i doprecyzowują zasady stosowania zakazów oraz obowiązkowego zawiadamiania administracji o niektórych transakcjach. Nie są to jeszcze przepisy obowiązujące. Departament Skarbu prowadzi konsultacje do 7 grudnia 2026 roku, a ostateczna treść regulacji i termin ich wejścia w życie zostaną określone później.
Waszyngton chce ograniczyć nie tylko przepływ pieniędzy
Z punktu widzenia amerykańskiej administracji zagraniczna inwestycja oznacza znacznie więcej niż przekazanie kapitału. Przedsiębiorstwo pozyskujące amerykańskiego inwestora może zyskać również dostęp do jego doświadczenia, wiedzy technicznej, kontaktów handlowych i metod zarządzania. W przypadku młodych firm technologicznych takie wsparcie bywa równie cenne jak samo finansowanie.
Władze Stanów Zjednoczonych obawiają się, że amerykański kapitał oraz wiedza przedsiębiorców mogą przyspieszać rozwój technologii wykorzystywanych przez państwa będące strategicznymi rywalami Waszyngtonu. Szczególne zastrzeżenia dotyczą rozwiązań znajdujących zastosowanie w przemyśle zbrojeniowym, wywiadzie i systemach nadzoru.
Rozszerzenie ograniczeń na biotechnologię komplikuje jednak sytuację. W tej dziedzinie granica między badaniami cywilnymi a zastosowaniami wojskowymi nie zawsze jest wyraźna. Metody wykorzystywane przy opracowywaniu nowych leków, diagnostyce lub analizie materiału genetycznego mogą mieć także inne zastosowania.
Zbyt szerokie ograniczenia mogą więc pozbawić finansowania przedsięwzięcia niemające związku z działalnością wojskową. Z kolei przepisy niedostatecznie precyzyjne mogą okazać się nieskuteczne. Dlatego o rzeczywistych skutkach regulacji przesądzą szczegółowe definicje technologii i rodzajów transakcji objętych zakazami.
Kapitał będzie droższy, a inwestowanie trudniejsze
Dla inwestorów nowe przepisy oznaczają przede wszystkim dodatkowe koszty i większe ryzyko prawne. Przed zawarciem transakcji konieczne może być ustalenie nie tylko miejsca rejestracji przedsiębiorstwa, lecz także jego rzeczywistej struktury właścicielskiej, zakresu działalności, przeznaczenia rozwijanych technologii oraz powiązań z innymi podmiotami.
W przypadku międzynarodowych grup kapitałowych takie ustalenia bywają skomplikowane i kosztowne. Co istotne, wydatki na analizę prawną i sprawdzenie przedsiębiorstwa trzeba ponieść również wtedy, gdy ostatecznie inwestycja nie dochodzi do skutku.
Ograniczenia mogą także wpływać na wycenę spółek technologicznych. Przedsiębiorstwo, które traci dostęp do części potencjalnych inwestorów, może mieć większe trudności z pozyskaniem kapitału. Zmniejszenie konkurencji między inwestorami może prowadzić do obniżenia jego wyceny lub konieczności zaakceptowania mniej korzystnych warunków finansowania.
Jednocześnie kapitał, którego nie będzie można zainwestować w określonych państwach lub sektorach, zacznie poszukiwać innych możliwości. Część przedsiębiorstw działających poza obszarem ograniczeń może na tym skorzystać. Nie należy jednak zakładać, że pieniądze zostaną po prostu przeniesione do innych krajów. W inwestycjach technologicznych duże znaczenie ma dostęp do wykwalifikowanych pracowników, zaplecza badawczego i odpowiednich rynków zbytu. Koszty poniosą również amerykańscy inwestorzy, których możliwości lokowania kapitału zostaną ograniczone. Państwo uzasadnia te działania potrzebą ochrony bezpieczeństwa narodowego, lecz realizacja tego celu nie jest pozbawiona ceny ekonomicznej.
Czy ograniczenia osłabią Chiny?
Skuteczność nowych regulacji będzie zależała od zdolności chińskich przedsiębiorstw do pozyskiwania finansowania z innych źródeł. Jeżeli utracony kapitał amerykański zastąpią inwestorzy krajowi lub zagraniczni, rozwój części technologii może być kontynuowany pomimo restrykcji.
Nie wszystkie skutki będą jednak łatwe do zrównoważenia. Amerykańscy inwestorzy wnoszą do przedsiębiorstw również doświadczenie w komercjalizacji wynalazków, organizacji produkcji i ekspansji międzynarodowej. Utrata dostępu do tej wiedzy może okazać się dla niektórych spółek bardziej dotkliwa niż sam brak finansowania.
Z drugiej strony ograniczenie współpracy inwestycyjnej oznacza także zmniejszenie wpływu amerykańskich przedsiębiorców na rozwój zagranicznych firm. Technologie, które Waszyngton uznaje za zagrożenie, mogą nadal powstawać, lecz z mniejszym udziałem amerykańskiego kapitału i amerykańskich specjalistów.
24 października chińskie Ministerstwo Handlu skrytykowało projekt, określając proponowane środki jako dyskryminacyjne. Pekin zażądał wycofania zmian i zastrzegł możliwość podjęcia działań odwetowych, nie przedstawiając wówczas ich szczegółów. Dalsze zaostrzanie sporu może zwiększać niepewność przedsiębiorstw działających na obu rynkach. Inwestorzy muszą liczyć się nie tylko z obowiązującymi przepisami, ale również z ryzykiem wprowadzania kolejnych ograniczeń dotyczących przepływu kapitału i technologii.
Bezpieczeństwo narodowe ma swoją cenę
Amerykański projekt jest kolejnym przejawem coraz silniejszego podporządkowywania stosunków gospodarczych celom polityki bezpieczeństwa. Władze Stanów Zjednoczonych uznają, że swobodny przepływ kapitału w niektórych dziedzinach może wzmacniać potencjał technologiczny państw, z którymi rywalizują. Dlatego są gotowe ograniczać działalność własnych inwestorów.
Taka polityka rodzi jednak nieuniknione koszty. Zmniejsza liczbę dostępnych możliwości inwestycyjnych, komplikuje działalność przedsiębiorstw międzynarodowych i może utrudniać finansowanie badań o zastosowaniach cywilnych. Jej uzasadnienie zależy zatem od tego, czy rzeczywiste korzyści dla bezpieczeństwa narodowego okażą się większe niż straty wynikające z ograniczenia współpracy gospodarczej.
Dla inwestorów najważniejsze będzie dokładne określenie zakresu nowych przepisów. Nie każda inwestycja w chińską spółkę technologiczną jest objęta zakazem, a przepisy przewidują wyjątki, między innymi dla określonych transakcji dotyczących papierów wartościowych znajdujących się w publicznym obrocie.
Najważniejszą konsekwencją proponowanych zmian może być dalszy wzrost znaczenia ryzyka politycznego w wycenie przedsiębiorstw. O wartości inwestycji coraz częściej decydować będzie nie tylko jakość technologii, wielkość rynku i zdolność spółki do osiągania zysków, lecz także to, czy państwo pozwoli inwestorowi swobodnie korzystać z własnego kapitału.
Źródła:
Departament Skarbu USA — projekt nowych regulacji z 22 października 2026 roku:https://home.treasury.gov/news/press-releases/sb0667
Departament Skarbu USA — program ograniczeń inwestycji zagranicznych: https://home.treasury.gov/policy-issues/international/outbound-investment-program
Reuters — stanowisko Chin wobec nowych ograniczeń: https://www.reuters.com/world/china/china-urges-us-halt-proposed-expansion-outbound-investment-curbs-2026-10-24/
Komentarze ()